Dzień 4

Wstaliśmy zgodnie z zapowiedzią troszkę później ze względu na manewry nocne. O 7:00 pobudka następnie śniadanie i o 9:40 byliśmy gotowi do drogi. Osoby z odciskami oraz osoby z grupy „tempo podstawowe” zapakowaliśmy do samochodu. Reszta ruszyła w stronę Brzegów Górnych i była wahadłowo przewożona samochodem do Brzegów Górnych – początku szlaku.

Dzisiaj wyruszyliśmy czerwonym szlakiem z Brzegów Górnych przez połoninę Wetlińską i Przełęcz Orłowicza, następnie zeszliśmy szlakiem żółtym do Wetliny.

Pogoda nam pięknie sprzyjała, słońce prażyło, a my wędrowaliśmy w trzech grupach: masakratorach (very fast), globtroterzy (fast) i podstawowa (taka, żeby dojść spokojnym tempem idąc)

Pierwszy wspólny przystanek mieliśmy przy schronisku Chatka Puchatka. Tam mieliśmy też przerwę na żelki, których 1kg wniósł druh Sławek.

Następnie podziwialiśmy widoki – widoczność była wspaniała. Na połoninach mieliśmy przerwy w naszych małych grupkach. Kolejna dłuższa przerwa była na przełęczy Orłowicza i tam kolejne żelki motywujące. Dalej zeszliśmy żółtym szlakiem i  przygotowaliśmy obiad – dziś w menu leczo z ryżem.

Wieczorem była chwila wolna gry sportowe i logiczne, a następnie poszliśmy kąpać się i spać.

Jutro w planach chcemy przejść Połoninę Caryńską – podzielimy się na 2 ekipy na trasę krótszą i dłuższą.