2015.07.07 – dzień 4

Dzisiejsza noc należała do tych chłodniejszych zapowiadała się zatem bardzo ładna pogoda. Wstaliśmy punktualnie o 7:30 i udaliśmy się na rozgrzewkę. Po porannej gimnastyce poranna toaleta i na śniadanie. Dzisiaj kuchnia przygotowała dla nas pewną niespodziankę – na śniadanie były płatki Cooki Crisp z mlekiem. Płatki cieszyły się takim powodzeniem, że na śniadanie czekaliśmy ponad 20 minut, ale było warto! Po śniadaniu posprzątaliśmy w namiotach i przygotowaliśmy się do apelu. W rozkazie usłyszeliśmy zmiany w składzie zastępu Zabawa, nowym chorążym została dh. Marysia. Na apelu był również obecny dh szczepowy – dh Janusz. Po apelu przebraliśmy się w stroje kąpielowe i stroje samurajskie. Tak to był właśnie nasz chrzest samurajski. Chrzest był oparty na kodeksie samuraja (BUSHIDOU), który w ten sposób przyswajaliśmy. Po kolei udowadnialiśmy, że jesteśmy godni nazywać się samurajami. Po chrzcie poszliśmy na kąpielisko opłukać swoje świeżo ochrzczone ciała. Zaraz po kąpieli w jeziorze poszliśmy na obiad. Po pysznym posiłku wróciliśmy do podobozu na półgodziny dla słoniny i pół godziny czasu wolnego. Następnie w oczekiwaniu na drużynowego, który był na odprawie komendantów obozów zagraliśmy w „Wieś Wilkowyje”. Po zajęciach świetlicowych wróciliśmy do realizacji planu przedstawionego dzieciom, czyli do zajęć z terenoznawstwa. Każdy zastęp poruszał się po trasie złożonej z 5 punktów, zgłębiając tajemnice sztuki kartografów i podróżników. Pomiędzy punktami zastępy wykorzystywały wiedzę zdobytą na poprzednim punkcie w praktyce, a więc: znaki topograficzne, patrolowe, mapy sytuacyjne, opisy trasy, mapy azymutowe, dokładne kierunki świata wyznaczane za pomocą busoli i parokroki. By zrealizować zadanie dzieci musiały jeszcze odgadnąć, gdzie lata się na miotłach i smokach, bo tam właśnie jeden z punktów był ukryty. Ponieważ odprawa nie była planowana nie udało się zajęć z terenoznawstwa skończyć przed kolacją, po kolacji wróciliśmy, więc na punkty na których skończyliśmy i ruszyliśmy według wskazówek do ostatniego. (Dla każdego zastępu punkt ostatni był innym punktem gdyż zastępy poruszały się po pętli z różnym punktem startowym.) Od 20:20 do 21:00 mieliśmy zarezerwowane prysznice, więc porządnie się wyszorowaliśmy. Przed pójściem spać udaliśmy się do naszego dojo. Które w między czasie zamieniło się w salę filmową i zaczęliśmy oglądać film o niewidomym samuraju, który stawał w obronie słabszych. O 22:30 projekcja została wstrzymana, by nasi Mali Samurajowie mogli się wyspać i odpocząć przed kolejnym dniem szkolenia. O 23:00 cisza nocna zapanowała w całym podobozie. Noc zapowiadała się burzliwie i faktycznie była, ale warta nocna spisała się doskonale i ewakuowała pranie do świetlicy jak tylko zaczęło kropić. Niestety wpis na stronę nie został dodany wieczorem ponieważ dbaliśmy o to by dzieci miały wszystkie rzeczy ułożone w namiocie tak by nie zmokły i na wpis nie starczyło sił – trzeba się po prostu, kiedyś wyspać. Zdjęcia pojawią się jeszcze później, pewnie wieczorem. Pozdrawiamy z obozu.

Zdjęcia

Tworzenie komentarza