2015.07.10 – dzień 7

Dzień dzisiejszy jak zawsze zaczął się śniadankiem i porządkami. Kiedy ogarnęliśmy nasz „mały” bałagan w namiotach I przebraliśmy się w stroje polowe i udaliśmy się na pole do Mausa. Obolali po intensywnej rozgrywce wróciliśmy do podobozu. Chwilę potem nasza męska część kadry ogłosiła alarm i wszyscy musieli się ewakuować z namiotów-wynieść rzeczy z namiotów na plac apelowy. Nagle okazało się, że wszystkie zagubione rzeczy w „magiczny” sposób odnalazły się. Po ogarnięciu naszego bałaganu udaliśmy się na obiad. Kiedy wypoczęliśmy już na ciszy poobiedniej postanowiliśmy się „zaplątać w węzłach”. Poznaliśmy między innymi węzeł ratowniczy, tatrzański, bosmański, cumowniczy i zderzakowy. Udaliśmy się na kolację po czym postanowiliśmy, że nadszedł czas na udeptywanie leśnych dróg na zajęciach z musztry. Po powrocie do podobozu nasi grajkowie przygotowywali się do ogniska. Po zakończeniu podsumowania dnia w kręgu ognia udaliśmy się do łóżek na zasłużony odpoczynek.

Zdjęcia

Tworzenie komentarza