Czuwaj!
Po pobudce, porannej toalecie i śniadaniu rozpoczęliśmy dzień od nietypowego zadania – wiązania węzłów z zamkniętymi oczami. Miało to sprawdzić, czy naprawdę opanowaliśmy nowe umiejętności… okazało się jednak, że to była sprytna podpucha! Gdy większość z nas była zajęta ćwiczeniem z zawiązanymi oczami, kilka osób niepostrzeżenie się wymknęło, by rozpocząć przygotowania do obozowego chrztu. Trasa chrztu była krótka, ale bardzo wymagająca – musieliśmy czołgać się, grzebać w resztkach w poszukiwaniu klucza, skakać z ławki, walczyć na miecze z zasłoniętymi oczami i pokonać wiele innych wyzwań. Na końcu czekała na nas nagroda – skok do wody, po którym zostaliśmy oficjalnie mianowani z majtków na korsarzy gotowych przemierzać nieznane wody. Po emocjonującym chrzcie przyszedł czas na relaks – pływaliśmy na SUP-ach, ciesząc się słońcem i wodą.
Następnie zjedliśmy obiad, a po nim, pełni energii, zadzwoniliśmy do naszych rodziców, żeby podzielić się wrażeniami i usłyszeć znajome głosy. Po czasie wolnym odbył się kurs szyfrów – przypomnieliśmy sobie wszystkie dotychczas poznane, a niektórzy nauczyli się także nowych metod szyfrowania. Następnie zabraliśmy się za naukę naszej obozowej piosenki – „A ty walcz”, która powoli staje się hymnem naszego wyjazdu. Dzisiejszy dzień był też wyjątkowy z innego powodu – nasza koleżanka Julka obchodziła urodziny! Po wspólnym śpiewaniu złożyliśmy jej życzenia i zajadaliśmy się pysznym ciastem, a także arbuzem. Na zakończenie dnia, po wieczornej kąpieli, zasiedliśmy wspólnie do oglądania filmu – zmęczeni, ale pełni radości i wspomnień.
