12.07.2025 – ósmy dzień obozu

Czuwaj!

Dzień 8 naszego obozu rozpoczął się tradycyjnie – od porannej rutyny, która już na dobre wpisała się w nasz codzienny rytm. Po apelu, porządkach i śniadaniu czekała na nas wyjątkowa atrakcja – gra tematyczna związana z pirackim hazardem. Na chwilę przenieśliśmy się na pokład statku korsarzy i wzięliśmy udział w emocjonujących rozgrywkach. Zagraliśmy w bilard, karty, pokera oraz black jacka – wszystko oczywiście z zachowaniem zasad fair play, ale też nutką pirackiego sprytu! Celem gry było jedno: wzbogacić się złotem i dobrą zabawą.

Po tych emocjach udaliśmy się na obiad, by odzyskać siły, ponieważ zaraz po nim wyruszyliśmy na Koalę – tak nazywamy pobliski lasek niedaleko naszej bazy. Tam rozegraliśmy kolejną grę – tym razem chowanego… ale nie byle jakiego! Naszym zadaniem było ukryć się przed groźnymi kanibalami, którzy byli na wyspie. Wcieliliśmy się w role rozbitków i każdy z nas starał się nie zostać „upolowanym”. Emocje sięgały zenitu, a śmiech i napięcie mieszały się ze sobą, tworząc niezapomnianą atmosferę.

A w ramach przerwy między zajęciami odbyło się spotkanie z wężami Sigurda- słowiańską grupą rekonstrukcyjną, która pokazała nam jak nosić słowiańskie chełmy, jakie uczucie jest w nim przy lekkim uderzeniu, jak strzelać z łuku oraz odbyły się walki na miecze, przy których było dużo śmiechu i dobrej zabawy:))

Gdy wróciliśmy do podobozu, rozpoczęła się druga część gry „Ucieczka z wioski kanibali”. Tym razem musieliśmy wykazać się nie tylko sprytem, ale i współpracą oraz sprawnością fizyczną. Wśród zadań znalazło się przygotowanie mięsa na ognisku, złożenie darów kanibalom, a także pokonanie ścianki wspinaczkowej i drabiny sznurowej. Każdy z nas miał szansę poczuć się jak bohater filmu przygodowego, a gra pochłonęła nas bez reszty. Zadowoleni, nieco zmęczeni, ale pełni satysfakcji, udaliśmy się na chwilę odpoczynku, by naładować baterie przed blokiem wieczornym. A wieczór był naprawdę wyjątkowy. Rozpoczęliśmy od ogniska – nastrojowego momentu pełnego refleksji, wspomnień i śmiechu. Przy migotliwym świetle ognia rozmawialiśmy o mijającym roku harcerskim – wspominaliśmy zbiórki, biwaki, wspólne przygody, a także najśmieszniejsze sytuacje z życia zastępu. Było ciepło – nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie. Poczuło się prawdziwą siłę naszej drużyny. Do jutra!

zdjęcia dzień 8

Dodaj komentarz