Czuwaj!
Dzień rozpoczęliśmy tradycyjnie – od porannej rozgrzewki, porządków i śniadania. Zaraz potem odbył się apel, podczas którego zamknęliśmy aż dwanaście sprawności! Zdecydowanie nabieramy tempa. Po apelu udaliśmy się na Koalę, gdzie czekały na nas zajęcia z szałasologii. Nauczyliśmy się – albo przypomnieliśmy sobie – jak zbudować bezpieczne schronienie, które przyda się podczas wyjścia na Chatki Robinsona. Później, ze względu na upał, poszliśmy nad jeziorko, żeby się ochłodzić i wykąpać. To była bardzo potrzebna chwila wytchnienia.
Po obiedzie odbyła się gra o nazwie “Narady”. Rozmawialiśmy na różne tematy i wspólnie zastanawialiśmy się, która z opcji w danej sytuacji byłaby najlepsza. Przykładowe pytania to: czy powinniśmy powiększyć naszą załogę, czy może każdy powinien zostać kapitanem? Wieczorem, po kolacji, odbyła się krótka sesja zdjęciowa wykonana przez tatę Jagody – bardzo dziękujemy!
Następnie rozpoczęła się beretówa, która okazała się tylko przykrywką. W tym czasie nasi zastępowi i kadra przygotowywali pozorację. Scenariusze były różne – ucięta ręka, ciało obce, panika, oparzenia, złamania – ale mimo trudnych sytuacji poradziliśmy sobie świetnie. Na zakończenie dnia – wieczorna toaleta i zasłużony odpoczynek.
Szczególne podziękowania dla Taty Jagody, który spędził z nami cały dzień robiąc nam zdjęcia – już wkrótce będzie można zobaczyć efekty w postaci relacji z całego dnia obozu!
