Czuwaj!
Trzeciego dnia zimowiska, zaraz po śniadaniu, wyruszyliśmy do Wilkowic. Po drodze spotkaliśmy w pociągu wiele drużyn harcerskich. Choć roztopy sprawiły, że niejednym z nas przemokły buty, nie zepsuło nam to humoru – śmiechu było co niemiara.
Na miejscu podzieliliśmy się na dwie trasy. Krótsza prowadziła w stronę Magurki i przez Wilkowice Górne, dłuższa – pod Kozią Górą, obok Chaty Wuja Toma, a następnie z powrotem do Wilkowic i naszego schroniska.
Po obiado-kolacji przyszedł czas na „Gimnastyczną mozaikę”. W zespołach tworzyliśmy z siebie różne figury, które inni musieli jak najwierniej odwzorować. Było dużo śmiechu i trochę wymagających pozycji!
Zmęczeni, ale zadowoleni, udaliśmy się spać, by nabrać sił na kolejny dzień.
Dobranoc!
