Zimowisko Beskidy 24.02.2026 – dzień 4

Czuwaj!

4 dnia zimowiska po śniadaniu i pakowaniu udaliśmy się na pociąg do Katowic, jednak nie był to koniec naszej trasy pociągiem. W Katowicach mieliśmy przesiadkę prosto do Bochni. Nie zabrakło nam emocji związanych z opóźnieniem pociągów, ale na miejsce – do kopalni soli w Bochni dotarliśmy na czas. Naszą pierwszą atrakcją w kopalni było zjechanie tradycyjną górniczą windą. Kolejno przejechaliśmy się „Kubusiem”- podziemną kolejką. Poznaliśmy historię wydobywania soli, jej rodzaje i maszyny, których używano. Dowiedzieliśmy się, że nie tylko ludzie pracowali w kopalniach, przez otwory w kopalni wprowadzano konie do pracy. Po naszej wycieczce wiemy, że w kopalniach były rożne role: od krusznika soli przez osoby transportujące ją do metaniarzy. Była to najniebezpieczniejsza praca górnicza do ich zadań należało wysadzanie metanu, pracownicy zakładali na siebie mokre ubrania aby uniknąć poparzeń. Po aktywnym słuchaniu i odkrywaniu tajemnic kopalni soli udaliśmy się na przeprawę łodziami po solance. Było to zawrotne 140 m natomiast jest to jedyna kopalnia, która umożliwia taką atrakcję, a na sam koniec mogliśmy spróbować słonej wody (przetestowane, faktycznie słona).W Bochni nie wydobywa się już soli od ponad 50 lat ze względu na chęć ochrony zabytku wpisanego na listę światowego dziedzictwa kulturowego- UNESCO.Po powrocie do schroniska i kolacji poszliśmy na wieczorną toaletę i do spania, by mieć siłę na kolejny dzień wędrówki.

Do jutra!

Dodaj komentarz