Czuwaj!
Piątego dnia po naszej porannej rutynie wsiedliśmy do pociągu i pojechaliśmy w stronę Żywca. W pociągu spotkaliśmy się z naszą Panią przewodnik, która była z nami 2 lata temu na zimowisku. Początkowo zwiedziliśmy trochę miasta, przeszliśmy w stronę starówki i Katedry Najświętszej Maryi Panny – obiekt ten jest jednym z najcenniejszych zabytków regionie stanowiącym symbol miasta. Następnym punktem na naszej trasie było jezioro Żywieckie – zbiornik retencyjny na rzece Soła. Pani przewodnik opowiedziała nam, że rzeka Soła jest jedną z najlepszych zagospodarowanych energetycznie rzek w Polsce. Dowiedzieliśmy się, że skały są zbudowane z fliszu karpackiego, który przez specyficzne ułożenie warstw w kierunku pionowym łatwo ulega erozji, dlatego przy drogach zamontowane są siatki dla bezpieczeństwa przed lawinami. Dalszym punktem naszej wędrówki był szczyt Czupel – najwyższy szczyt Beskidu Małego. Następnie zeszliśmy w stronę Magurki, gdzie zrobiliśmy sobię przerwę w schronisku. Dowiedzieliśmy się, że to schronisko spłonęło kilka razy i może zakrawać o miano hotelu górskiego. Po powrocie do naszego schroniska i obiedzie mieliśmy czas na zdawanie. Pojawiły się nowe podpisy na próbach, co przybliża nas do naszych stopni, sprawności oraz krzyży harcerskich. Wieczór zakończyliśmy standardowo wieczorną toaletą.
Do jutra!
